niedziela, kwietnia 10, 2016

Prius IV - superpozycja oczekiwań od samochodu

Nowy Prius jest o 6cm krótszy od Aurisa kombi, 8cm od Corolli, 9cm od RAV4, 13cm od Plusa, 21 od Avensisa. Długość 4,54m to 21cm więcej niż ma Auris hatchback, 8cm więcej od Verso i poprzedniej generacji. Szerokość auta to 1,76m - tyle samo co w Aurisie i to się czuje. Nominalnie więcej ma Corolla i Prius+ (2cm), Verso (3cm), Avensis (5cm) i RAV4 (9cm). Wysokość samochodu 149cm to mniej więcej poziom Aurisa i Avensisa, a 13cm mniej niż Verso, 11cm mniej niż Plus.
Bagażnik 502l (ale z podwójną podłogą) to dużo (+57l). W zasadzie tyle samo co Plus i Avensis. 18l więcej niż ładowność Verso, 50l więcej niż Corolla, aż 142l więcej niż Auris. Mniej o 45l od RAV4, o 98l od rekordzisty Auris TS. Rozstaw osi jest taki sam jak w Corolli i Avensisie. Mniej ma Auris (10cm) i RAV4 (4cm). Więcej ma Prius+ i Verso (8cm). Jakie z tego wnioski? Takie, że nowy Prius to auto dla każdego, także dla rodziny. Estetyka w rzeczywistości jest mniej kontrowersyjna niż na zdjęciach. Samochód wydaje się wąski, wobec wysokości i długości, wynika z bryły nadwozia z dużym bagażnikiem i małym oporem powietrza. Na tylnej kanapie jest mało miejsca nad głową.

Silnik spalinowy w nowym Priusie dysponuje nadal 142 Nm momentu obrotowego, ale teraz niżej, przy 3600 a nie 4000 rpm. Silnik elektryczny ma o 8KM mniej, a całość o 14KM mniej. Nowy Prius już nie wyje po wciśnięciu gazu w podłogę - reakcja jest spokojniejsza, dzięki przycięciu obrotów jednostki benzynowej. Nie oznacza to jednak zupełnego zduszenia dynamiki - przyśpieszenie jest odczuwalnie gorsze niż w hybrydowym Aurisie, ale na poziomie 1.2 D4T, co można zaakceptować. Według producenta średnie spalanie powinno spaść z 3.9 do 3.3l/100km, emisja CO2 z 89g/km do 76g/km.

Elektronika jest super (np. wyświetlacz HUD, rozpoznawanie znaków). Po mieście i nieopodal za miastem jeździ się fajnie. Na parkingu auto porusza się zupełnie cicho (reklamowane jest jako 0dB).

Prius jest droższy od podobnie skonfigurowanego Aurisa kombi o ok. 20-30 tys. złotych. Trzeba pamiętać o coolness factor i amortyzacji nakładów na R&D.

Czy Tesla 3 może zagrozić Priusowi? Cena podobna, napęd lepszy, ale tylko elektryczny. Pytanie ile miejsca w środku będzie miała kompaktowa Tesla i jak duży będzie miała bagażnik. I co z baterią? Firma Muska nie ma tak długiej historii z produkowanymi ogniwami jak Toyota. Z drugiej strony zużyte baterie z samochodów, z działającą pojemnością, ale zredukowaną w porównaniu do nowego egzemplarza, jako produkt PowerWall trafiają do domów - za niemałe pieniądze. Dzięki temu sprytnemu zabiegowi właściciel samochodu będzie mógł dostać nową baterię po minimalnym koszcie. Gwarancja Tesli to 4 lata lub 100 000 km na cały samochód, 8 lat bez limitu kilometrów na baterię. Prawdopodobnie warto poczekać. Oby nie za długo. Tymczasem dzisiaj całkiem dynamicznie można jeździć nowym Priusem ze średnim spalaniem ok. 4,2l/100km - tyle wyszło mi jako kolejnemu kierowcy na dniach otwartych hybryd w Toyocie Radość.








sobota, kwietnia 02, 2016

Pianka melaminowa

Pianka melaminowa może być używana jako izolacja termiczna, akustyczna a także środek działający jak bardzo drobnoziarnisty papier ścierny. To ostatnie zastosowanie, wynikające z istnienia mikroporów uzyskanych przy polimeryzacji, pozwala na tarcie twardym ale nitkowatym środkiem różnych zabrudzonych powierzchni, których normalnie nie da się wyczyścić. Magiczną Gąbką Jan Niezbędny można doczyścić jasny granitowy zlew i ściany pomalowane kredkami przez dzieci.





czwartek, marca 31, 2016

Ubuntu na Windows

Microsoft w Windows 10 dodaje Windows Subsystem for Unix Linux. Polega to na natywnym czytaniu formatu plików wykonywalnych ELF oraz implementacji wywołań systemowych Linuksa. Podsystem linuksowy może używać zwykłych paczek Ubuntu na AMD64. Plusy? Dewelopment zbliżony do LAMP będzie można robić docelowo bez różnicy na systemach Linux i Windows oraz deployować bez różnicy na jednym z dwóch systemów w chmurze. Hostile takeover? Po Microsofcie można spodziewać się wszystkiego.


wtorek, marca 22, 2016

Mam smaka na ...

Masz ochotę na: czekoladę, batoniki i ciasteczka.
Twój organizm domaga się: szczęścia i energii.

Masz ochotę na: chipsy, paluszki, pizzę, najchętniej dosoliłbyś większość potraw.
Twój organizm domaga się: rozładowania emocji, wody, minerałów, soli (ponieważ jesteś od niej uzależniony).

Masz ochotę na: chleb, muffiny i spaghetti.
Twój organizm potrzebuje: energii i relaksu.

Masz ochotę na: steki i burgery.
Twój organizm domaga się: białka, żelaza i witamin z grupy B.

Masz ochotę na: pizzę, mleko i ser.
Twój organizm domaga się: uspokojenia i/lub witamin A i D.

https://portal.abczdrowie.pl/o-czym-swiadczy-5-najczestszych-zachcianek-zywieniowych

poniedziałek, lutego 01, 2016

AliExpress - review aplikacji mobilnej

E-Commerce na komórkach i tabletach to przyszłościowy kierunek. Chińczycy już tam są.

Chińczycy używają interfejsu w dużej mierze bazującego na HTML5, dzięki temu aplikacja mobilna i strona mobilna mają bardzo dużo części wspólnych. Używając jakiegokolwiek urządzenia, klient będzie miał zawsze znany i opanowany interfejs. Robienie zupełnie różnych interfejsów per urządzenie to błąd. Strona główna stawia na ładną grafikę. Najważniejsze wydarzenia i oferty przedstawione są za pomocą slajdów, które zmieniają się automatycznie, lub po przesunięciu przez użytkownika. Poniżej statyczny banner do kuponów. Dalej wertykalnie: użyteczne narzędzie, najpopularniejsze dwie kategorie i przycisk do wszystkich kategorii. Ważne: nie są to symbole wymyślone dla konkretnych kategorii, ale prawdziwe obrazki prawdziwych rzeczy - użytkownik wie czego konkretnego może się spodziewać. Poniżej główne sposoby prezentacji produktów. Bardzo ważne: aplikacja minimalizuje ilość ramek, krawędzi, a maksymalizuje powierzchnię dostępną do prezentacji danych. Dzięki UI na bazie HTML aplikacja jest odporna na bardzo szybki dewelopment Androida, rewolucje w wyglądzie kontrolek i zawsze powinna zapewniać ten sam dobry wygląd, bez względu na wersję OS-a.

Różne sposoby prezentacji produktów: promowane marki (np. w tym miesiącu AliExpress promuje telefony, ubrania zimowe, letnie itp.); promocje ze zniżką w oknach 3-godzinnych (użytkownik może się uzależnić od przeglądania, co tam aktualnie jest); super okazje ze zniżkami ponad 50% (z limitowaną ilością towaru, czasem bardzo tanie telefony, kto pierwszy ten lepszy); bieżące trendy (zegarki, smartwatche, biżuteria). Każdy z w/w sposobów prezentacji zaimplementowany jest jako wyszukiwanie produktów z hasłem "Flash Deals", "Super Deals" itd. Aplikacja mobilna korzysta z całej infrastruktury High Availability/Load Balancing zwykłego serwisu WWW.

Kategorie produktów są pokazane kafelkowo za pomocą obrazków przedmiotów charakterystycznych dla danej kategorii. Obrazki mają odpowiednio dopasowane proporcje i kolory, umożliwiają nawigację w podkategorie, a docelowo w listę wyszukiwania "Najbardziej szczegółowa kategoria nawigacyjna produktów".

Lista ofert promocyjnych jest bardzo przejrzysta, zawiera obrazek oraz najważniejsze informacje: krótki opis produktu, ceny po zniżce i przed, procent upustu, pasek postępu w sprzedaży.

Prezentacja konkretnego produktu włącza przezroczystość dla głównego paska nawigacyjnego - najważniejsze są teraz slajdy z obrazkami produktu. Produkt można "polubić" za pomocą czerwonego serduszka (funkcjonalnie to samo co otwieranie na desktopie linków w nowych zakładkach, bardzo ułatwia porównywanie przedmiotów przy zakupie). Ważne informacje dla kupującego to oceny zakupu (po dotknięciu 'Feedbacks' można obejrzeć najświeższe komentarze i zastanowić się, czy przedmiot wartko kupić), liczba sprzedanych przedmiotów i liczba polubionych. Przeglądanych produkt można pokazać domownikom, przyjaciołom, kolegom z pracy za pomocą ikonki Share (Hangouts, Gmail, itp.) - druga osoba dostanie linka do oferty.

Interfejs prezentacji oferty pozwala na podejrzenie opcji wysyłki: jaki kurier, skąd wysyłka, jakie ceny.

Do oferty podpięty jest wycinek konkretnych komentarzy i ocen produktu.

Po wybraniu 'Feedback' pojawia się histogram ocen. Można go przefiltrować po ilości gwiazdek, obecności zdjęć, czy kraju kupującego.

Opcje dostawy mają swoją dedykowaną stronę. Sprzedający musi podać wagę oraz orientacyjne wymiary paczki, okno czasowe w czasie którego musi dokonać wysyłki. Można wybrać lokalizację nadania i odebrania paczki.

Na dole prezentacji oferty znajduje się informacja o ochronie zakupu (AliExpress przeleje sprzedawcy pieniądze dopiero kiedy kupujący potwierdzi odebranie paczki), SLA dostawy, podstawowych danych sprzedającego (można za pomocą 'Go To Store' przejść do prezentacji sprzedawcy - są tam topowe/promowane produkty oraz nawigacja do wszystkich przedmiotów). Pełny opis produktu wyświetla opis ze strony WWW.

Chińczycy mają dobry katalog produktów z dobrą kategoryzacją. Sprzedający musi uzupełnić parametry przedmiotu.

Przy zakupie klient może w łatwy i prosty sposób wybrać warianty produktu. Nie musi pisać w komentarzu do sprzedającego, że wybiera buty zielone - duży plus.


Aplikacja mobilna prezentuje listę przedmiotów czekających na odebranie od kuriera. Można tutaj zajrzeć w tracking paczki.

AliExpress śledzi dla klienta statusy przesyłki. Bardzo duża i pozytywna funkcjonalność.

Lista ulubionych towarów. Może być użyta na zasadzie 'todo' albo porównywania produktów.
Mój AliExpress prezentuje kategorię przyznaną za zakupy (A1, A2, A3, A4 - dają odpowiednie przywileje), liczbę wiadomości przychodzących i notyfikacji o promocjach, migawkę z zamówień (oczekują na potwierdzenie zapłaty, wysyłkę, potwierdzenie odbioru odblokowujące przelew dla sprzedającego, ocenę zakupu;  zamówienia zakończone).

Ruch palcem na komórce odsłania menu - strona startowa, mój AliExpress, koszyk, lista ulubionych, ulubieni sprzedawcy, komunikacja ze sprzedającymi, ustawienia regionalne (język, waluta, itp.), ocena aplikacji w Google Play, strony pomocy - rozbudowane!


czwartek, stycznia 28, 2016

Demografia a podatki

Źle się dzieje w państwie niemieckim. Za 50 lat wyginą Niemcy, demografia jest nieubłagana. W Polsce nie jest jeszcze tak źle, ale próby ratowania przed zagładą chrześcijańskiego świata należało zacząć już dawno. Genialny niemiecki socjal, którego beneficjentami są imigranci, proponuje 14 tygodni pełnego wynagrodzenia na okoliczność urodzenia dziecka, 1800 euro za rezygnację z pracy na rzecz wychowywania dziecka, 200 euro przez 25 lat na jedno dziecko. Naszej gospodarki na taki raj nie stać. Wystarczy jednak przez inifinitezymalnie mały (w porównania do długości życia) kwant czasu stworzyć wrażenie, że jest dobrze i dwójkę ludzi stać na dziecko. Podobnie jak z mieszkaniem i kredytem - decyzje są chętniej podejmowane kiedy gospodarka jest "na górce". Z raz podjętej decyzji trudno się wycofać. Żeby rodzicom dać, trzeba komuś zabrać. Kto ma pieniądze? Duży kapitał. Ponieważ polityka prorodzinna powinna być realizowana od dawna (kiedy uczyłem się geografii w podstawówce już było wiadomo, że weszliśmy w ujemny przyrost naturalny), to nie stać nas na marnowanie 4 lat na wymyślanie najlepszego rozwiązania, należy rzucić się na głęboką wodę z jakimś rozwiązaniem i iść cyklem Deminga (Plan - Do - Check - Act). Cały świat wierzy, że to podstawa w zarządzaniu, tymczasem politycy zdają się być ignorantami i dyletantami. PKO BP planuje w tym roku przejąć 3 banki. Jak to można zrobić? Nie podwyższać znacząco kosztów kredytu, ściągnąć klientów z innych banków, banki z gorszymi wynikami kupić. Większe PKO BP grzecznie odprowadzi tyle ile trzeba do budżetu państwa. Wróćmy jednak do wątku głównego. Focus shift. Priorytetem państwa powinna być rodzina, bo inaczej emeryci wyginą z głodu albo starsi ludzie nie doczekają w pracy do emerytury. Czemu politycy o tym nie myślą? Bo władza sprawowana tylko dla władzy nie widzi dalej niż czubek swojego nosa i nie myśli długoterminowo.

środa, stycznia 27, 2016

Szybka Toyota Prius

Hybryda jako samochód wyścigowy.

Czy Europa zaczęła się kończyć w 2016 roku?

Niemcy, sporo wcześniej niż Polska weszła w erę "by żyło się lepiej wszystkim", jako wynik rozważań nad ujemnym przyrostem naturalnym, wytyczyły plany polityki multikulti. Ubytki w społeczeństwie mieli zapewnić zasymilowani imigranci, a tkanka społeczne w planie dwupokoleniowym miała pozostać jednolita, niemiecka. Nie sprawdziło się to, ale porażka nie wpłynęła na stan myślenia Niemców. W tej sprawie mogła być debata, pod warunkiem zakończenia jej z góry ustalonymi wnioskami. Intelektualne zabetonowanie zachodniej demokracji w 2015 roku doprowadziło do nieoczekiwanych wypadków, które najpewniej doprowadzą do końca oświeconą cywilizację europejską. Statystycznie rzecz biorąc, w uproszczeniu, każde 500 niemieckich par, abstrahując od płciowości i konsumpcyjnego lub nie nastawienia do życia, płodzi rocznie 8-kę dzieci. 1/8 społeczeństwa to imigranci, pytanie ile z tych dzieci będzie mówić po niemiecku i określać siebie jako Niemca. Jak widać na 1000 obywateli, pojawi się w ciągu ich życia nie więcej niż 400 dzieci. Nie będzie więc odtwarzania pokoleń, można mówić raczej o współczynniku zmniejszania się społeczeństwa wynoszącym 2,5. Na 1000 obywateli jest 125 imigrantów, równocześnie 200 osób to emeryci, 150 to dzieci do 15 roku życia. Po 20 latach, ubywa minimum 200 niemieckich emerytów, pojawia się 160 dzieci. Przy założeniu, że wszystkie nie czują się Niemcami, mamy 285/960 = ok. 30% imigrantów. Jeśli teraz zrobimy sobie interpolację liniową: t(0) -> 1/9, t(25) -> 1/3, t(50) -> 1. Bez żadnej wojny, totalitaryzmu, w sposób całkowicie demokratyczny w ciągu 50 lat wyginą Niemcy. Nie trzeba nikogo zabijać, wystarczy tylko poczekać.

sobota, stycznia 16, 2016

Testy autonomicznych samochodów Google

Google Auto LLC musi raportować do Stanu Kalifornia m.in. wszystkie przypadki przejęcia kontroli nad autonomicznym samochodem przez kierowcę człowieka. Powody to:
  • warunki pogodowe - 13
  • niebezpieczny inny użytkownik drogi - 23 (pik w kwietniu, wiosenne wyjęcie samochodu z garażu?)
  • problem sprzętowy - 39
  • nieoczekiwany manewr samochodu (np. przejazd za blisko) - 55
  • błędny odczyt z czujników (np. pominięte wystające gałęzie drzew) - 119
  • nieprawidłowa predykcja zachowania innych użytkowników drogi - 8
  • błąd oprogramowania - 80
  • prace na drogach - 8
  • pojazd uprzywilejowany - 1

poniedziałek, stycznia 11, 2016

Takie będą Niemcy w 2016 roku

Don't mess up with the Internet

https://medium.com/@1c75a/how-to-blow-up-your-pr-the-john-legere-master-class-eebdc77e9faf#.wrtxumyh3

czwartek, stycznia 07, 2016

Toyota D4D i mroźna zima

Toyoty z silnikiem D4D mają nagrzewnicę elektryczną, aktywowaną przyciskiem Pwr Heat, dzięki której auto dużo szybciej  nabiera odpowiedniej do użytkowania temperatury. Zasilanie od alternatora.



sobota, grudnia 26, 2015

Sprytne zegarki

Standardy wyznacza Android Wear i względem tego najdroższego segmentu (powyżej 500 zł) mamy dwa inne - rozwiązania bazujące na gotowych układach System on a Chip, do których trzeba (w uproszczeniu) dołożyć wyświetlacz, baterię i pasek; oryginalne projekty zrobione od podstaw w oparciu o podzespoły dostępne na rynku, bez użycia Androida jako systemu operacyjnego (cena 200-500 zł). Żeby rozważyć kwestię smartwatchy musimy najpierw spojrzeć na komórki: czterordzeniowe ARMy, z 1GB RAM, TDP 2W, baterią 2000 mAh, działające na jednym ładowaniu 24h. W zegarku noszonym na ręce, który ma nie wyglądać na cegłę, bateria musi być sporo mniejsza, przyjmijmy że 10x, czyli 200 mAh. W rezultacie procesor musi być wyjątkowo prosty i energooszczędny - taktowany tyle co stare Pentium II, ale z TDP sporo poniżej 1W. System operacyjny musi być zatem uproszczony, gdzie zadanie ma do dyspozycji API do rysowania (konsola maksymalnie 256 kolorów), HTTP (nawet nie TCP/IP) i komunikację z hostem Bluetooth. Takim rozwiązaniem jest SoC MediaTek MT2502: cały układ o wymiarach 5.4 x 6.2 mm, CPU 260 MHz, 4MB RAM, 4MB Flash, sieć 2G. Po przeciwnej stronie tego segmentu musi być normalny system operacyjny przycięty do zastosowań osadzonych, ze wsparciem dla normalnych procesów, z wyświetlaczem z wysokim upakowaniem pikseli, z normalnym GUI, z procesorem ze sprzętowym dekodowaniem JPEG, z dużą i drogą baterią. Android Wear poprzez Google Play Store pozwala instalować aplikacje na zegarku.





 

poniedziałek, grudnia 21, 2015

HD CCTV z analogową transmisją danych cyfrowych

http://www.edn.com/design/analog/4402915/3/Transmitting-HD-video-over-RG-59-cable

Legendy Polskie. Film TWARDOWSKY. Allegro

środa, grudnia 16, 2015

Fajne rzeczy od Alibaby

Buty oddychające na lato z dziurkowaną podeszwą

Kurtka nieprzemakalna oddychająca na zimę do -5C

Kurtka nieprzemakalna oddychająca, na temperatury powyżej +5C

Kurtka nieprzemakalna oddychająca, na temperatury powyżej +5C

Spodnie zimowe nieprzemakalne

Buty designerskie

czwartek, grudnia 10, 2015

O co chodzi z TK?

Trybunał Konstytucyjny bada zgodność z konstytucją aktów normatywnych a nie wykonawczych. Nie może orzekać czy dana czynność była właściwa czy nie. Sędziowie wybierani są na 9 lat, jest ich 15. Wybierani są przez Sejm bezwzględną większością głosów i muszą złożyć ślubowanie przed Prezydentem. Wygaśnięcie mandatu sędziego TK stwierdza Zgromadzenie Ogólne TK. Prezesa TK powołuje Prezydent spośród przedstawionych przez TK 3 (było 2) kandydatów. Nowelizacja ustawy o TK z 25 czerwca 2015 r. wprowadziła jednokadencyjność sędziów i wybór nowego mandatu na 3 miesiące przed upływem bieżącego. Nowelizacja ustawy z 19 listopada 2015 r. skróciła ten okres do 30 dni, wprowadzono dwukadencyjność prezesury (mandat 3-letni), ślubowanie sędziego w terminie do 30 dni, w ramach przepisów przejściowych stwierdziła wygaszenie kadencji Prezesa i Wiceprezesa TK.

TK zakwestionował zmianę z 2 na 3 kandydatów na Prezesa TK (ograniczenie niezależności władzy sądowniczej), 30-dniowy termin na ślubowanie oraz bieg kadencji od ślubowania, wyjątek od ustawowych terminów w 2015 roku i wygaszenie kadencji przez Sejm a nie Prezydenta.

Podsumowując: skoki na TK zrobiły oba Sejmy. Wyrok TK w sprawie ustawy z dn. 19 listopada 2015 r. nie rozwiązał kwestii co zrobić z 15+3 sędziami.

środa, grudnia 02, 2015

Święte pieczywo w Lidlu


środa, listopada 25, 2015

Chińskie smartfony

Chińczycy robią teraz bardzo dobry sprzęt: ultracienki telefon z ekranem 5.5" AMOLED, 8-rdzeniowym procesorem, 3GB RAM, 16 GB Flash, kamerą Sony, LTE, WiFi 2.4 oraz 5 GHz, obsługą dwóch kart SIM, świeżym Androidem 5.1, za około 500 zł. Pytanie co z oprogramowaniem. W cenę Samsungów wliczone są koszty własności intelektualnej.




poniedziałek, listopada 23, 2015

http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2015/ZGDwP_20151117.html

Przeciętne gospodarstwo domowe z Polakami z wykształceniem maksymalnie podstawowym ma majątek ok. 150 000 zł, ze średnim 250 000 zł, z wyższym 350 000 zł. Mediana w całym badaniu to 256 800 zł. Dla kategoryzacji po wieku majątek 150 000 zł cechuje osoby w wieku 25-34 lata, 200 000 zł osoby 75+, 250 000 zł odpowiednio 65-74, 300 000 zł to 35-44 i 55-64, 330 000 zł należy do przedziału 45-54. O ile średnio pracujący na etat i emeryci wyceniani są na 200 000 zł to samozatrudnieni prawie 800 000 zł.
Gospodarstwo domowe bez kredytu mieszkaniowego to ok. 65% obserwacji, przeciętnie 343 500 zł w mieszkaniu i aucie oraz 9 400 zł oszczędności na koncie. Ci z kredytem to 11%, 422 000 zł w mieszkaniu i aucie oraz 13 400 zł oszczędności - co jest ciekawe, że mimo kredytu hipotecznego mają większe oszczędności od poprzedniej grupy. Pozostali stanowiący prawie 24% posiadają 13 000 zł w rzeczach i 4 700 zł oszczędności. Paradoksalnie najbogatsi są kredytobiorcy. Single to 30% badanych, mają 202 000 zł w rzeczach i 4 000 zł w pieniądzu. Związki bez dzieci: 19%, 270 000 zł w mieszkaniu i samochodzie, 10 000 zł oszczędności. Rodzina z jednym lub dwojgiem dzieci: 32%, 362 000 zł aktywów rzeczowych i 10 600 zł finansowych. Rodzina z trojgiem i więcej dzieci: 18%, 413 000 zł + 9 100 zł. Jak to rozumieć? Rodzina z większą ilością dzieci spłaca kredyt na większe mieszkanie. Jeśli dodamy dwóch singli to wyjdzie 404 000 zł + 8 000 zł, co jest więcej od standardowej rodziny o 42 000 zł w mieszkaniu i mniej o 2 600 zł w oszczędnościach. Para bez dzieci posiada mniej, ma mniejsze wymagania mieszkaniowe ale podobne oszczędności co rodzina 2+1/2+2. W mieście gospodarstwo domowe ma przeciętnie 265 000 zł, na wsi wliczając ziemię 405 000 zł.

"10% najbardziej zasobnych gospodarstw domowych posiada 37% całkowitego majątku netto, podczas gdy dla 20% gospodarstw najmniej zasobnych zgromadzony majątek (netto) stanowi jedynie niewielką część (1,0%) całego majątku gospodarstw domowych. Pewna frakcja gospodarstw domowych (5,9%) nie zdołała zgromadzić zasobu majątku netto o dodatniej wartości, w tym, w przypadku 2,6% gospodarstw domowych, łączny poziom zadłużenia przekracza zasób wszystkich zgromadzonych aktywów, co oznacza ujemną wartość majątku netto. Dla 1% populacji najmniej zasobnych gospodarstw domowych, wartość majątku netto nie przekracza -4,5 tys. zł, a najniższa zanotowana wartość wynosi -130 tys. zł. Przeciętne (medianowe) gospodarstwo domowe gromadzi do ok. 257 tys. zł majątku (netto), z kolei 1% najbardziej majętnych gospodarstw domowych znajduje się w posiadaniu majątku (netto) o wartości co najmniej 2,8 mln zł."

30% gospodarstw ma nie więcej niż 130 000 zł, z czego aż 10% poniżej 2 000 zł. 20% ma od 130 000 zł do 257 000 zł, kolejne 20%, powyżej mediany, to 257 000 - 457 000 zł, dalsze 10% to 457 000 - 515 000 zł. 20% gospodarstw jest wartych więcej niż 515 000 zł, z czego 10% to majątek do 750 000 zł, 5% do 1 250 000 zł, dalsze 5% do 2 800 000 zł.

"Majątek netto przeciętnego gospodarstwa domowego w Polsce (61,7 tys. euro) stanowił ok. 56% mediany majątku netto przeciętnego gospodarstwa domowego w strefie euro (109,2 tys. euro). Oznacza to, że polskie gospodarstwa domowe należą do umiarkowanie majętnych na tle krajów strefy euro, dysponując przeciętnie majątkiem netto zbliżonym do obserwowanego dla takich krajów, jak Austria (76,4 tys. euro), Portugalia (75,2 tys. euro), Słowacja (61,2 tys. euro) i Niemcy
(51,4 tys. euro). Najwyższym zasobem majątku netto w strefie euro, przypadającym na gospodarstwo domowe w strefie euro, odznaczają się Luksemburg (397,8 tys. euro), Cypr (266,9 tys. euro) i Malta (215,9 tys. euro).

Wartość majątku netto przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego jest, na tle krajów strefy euro, stosunkowo niska, co odpowiada pozycji dochodowej gospodarstw domowych w Polsce. Majątek polskich gospodarstw domowych składa się w decydującym stopniu, dużo bardziej niż w strefie euro, z aktywów rzeczowych (95,5% łącznych aktywów), a przede wszystkim nieruchomości (66,5%), przy niewielkim udziale aktywów finansowych (4,5%). Taka kompozycja aktywów jest charakterystyczna dla krajów stosunkowo mniej rozwiniętych (np. Słowacja, Portugalia), które charakteryzują się raczej skromnym poziomem dochodów i umiarkowanym stopniem rozwoju systemu finansowego, czego jedną z konsekwencji jest stosunkowo niewielkie zadłużenie gospodarstw domowych. Jednocześnie gospodarstwa domowe w tych krajach cechuje silna skłonność do posiadania zamieszkiwanych nieruchomości, co sprawia, że przeciętny majątek netto gospodarstw domowych w tych krajach, w tym w Polsce, kształtuje się wyżej niż w niektórych innych krajach (Niemcy), w których gospodarstwa domowe są w relatywnie lepszej sytuacji dochodowej. Drugim elementem wyróżniającym gospodarstwa domowe w Polsce jest wysoki odsetek osób deklarujących posiadanie majątku z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej oraz sam poziom tego majątku."